Klient mówi "za drogo" i 90% sprzedawców popełnia ten sam błąd – albo broni ceny, albo daje rabat. W tym odcinku odkryjesz framework 5 pytań, który odkrywa prawdziwy interes ukryty za każdą obiekcją cenową. Realny case study: jak zamknęliśmy transakcję za 180 tys. zł bez złotówki rabatu. Gotowe scenariusze dialogów, które kończą walkę o cenę. Konkretne narzędzia – wdrożysz jeszcze dziś.

Klient mówi "za drogo". 90% sprzedawców zaczyna bronić ceny lub daje rabat. Obydwa są błędem.
Dziś pokażę Ci, o co naprawdę chodzi klientowi, gdy mówi "za drogo" i jak wygrać tę negocjację bez obniżania ceny o złotówkę.
Nazywam się Piotr Majkusiak i jestem CEO firmy Luxio, gdzie na co dzień pomagamy firmom B2B w kryzysie sprzedaży. W skrócie — jesteśmy tym zespołem, który wchodzi, gdy Twoje przychody pikują w dół, a zespół sprzedażowy nie dostarcza wyników. Naprawiamy systemy sprzedaży tak, żeby generowały przewidywalny zysk. Bez teorii. Tylko to, co działa.
Dzisiaj wchodzimy w temat, który kosztuje Cię miliony. Dosłownie.
Zeszłego tygodnia rozmawiałem z dyrektorem sprzedaży firmy dystrybucyjnej. Facet zarządza zespołem 12 handlowców. Firma robi około 40 milionów rocznie. I mówi mi — "Piotrze, tracę kontrolę. Co druga negocjacja kończy się rabatem. Marża topnieje. Próbuję tłumaczyć zespołowi, żeby bronili ceny, ale jak klient mówi 'za drogo', to nie wiedzą, co robić."
Zapytałem go — "A co robi Twój najlepszy handlowiec, gdy słyszy 'za drogo'?"
Cisza.
"Też daje rabat. Tyle że mniejszy."
I to jest problem. Bo "za drogo" to nie jest obiekcja cenowa. To jest pozycja negocjacyjna. A większość sprzedawców negocjuje pozycje zamiast interesów.
Dziś dostajesz dokładny framework. Jak rozpoznać, kiedy klient mówi pozycję, a kiedy interes. 5 pytań, które odkrywają prawdziwe potrzeby ukryte za "za drogo". Konkretne scenariusze dialogów, które kończą walkę o cenę. System, który możesz wdrożyć w swoim zespole jeszcze w tym tygodniu.
Po przeczytaniu tego tekstu będziesz wiedział dokładnie, co zrobić, gdy usłyszysz "potrzebuję rabatu", "to za długo" czy "konkurencja daje taniej".
Dobra, zacznijmy od fundamentu.
W każdej negocjacji są dwa poziomy — pozycja, to, co klient mówi na głos. I interes, to, czego naprawdę potrzebuje.
Pozycja to na przykład "Za drogo", "Daj mi rabat 15%", "Konkurencja oferuje taniej", "To trwa za długo".
Interes to na przykład — obawa o przekroczenie budżetu i utratę premii. Presja szefa, żeby wynegocjować lepsze warunki. Potrzeba uzasadnienia przed zarządem, dlaczego wybrał droższą opcję. Strach przed ryzykiem — co jeśli to nie zadziała?
Większość sprzedawców negocjuje pozycje. Klient mówi "za drogo", więc oni bronią ceny. Albo dają rabat. Obie reakcje są błędne.
Bo walczysz z symptomem, nie z przyczyną.
To jakbyś przyszedł do lekarza z bólem głowy, a on dał Ci tabletkę i wypuścił. Działa? Na chwilę. Ale ból wraca, bo nie wiesz, dlaczego głowa boli. Może to stres. Może ciśnienie. Może wzrok. Może nowotwór.
Tak samo w negocjacjach. "Za drogo" to symptom. Musisz znaleźć przyczynę.
Nawiasem mówiąc — jeśli chcesz sprawdzić, czy Twój zespół potrafi odkrywać interesy zamiast walczyć z pozycjami, ściągnij mój Audyt Zdolności Negocjacyjnych. To 15-minutowa checklista w Excelu, która ocenia 8 kluczowych kompetencji negocjacyjnych Twojego zespołu — w tym właśnie "Analizę i myślenie strategiczne". Zobaczysz dokładnie, kto w zespole negocjuje pozycje, a kto interesy.
Dobra. Masz klienta, który mówi "za drogo". Co robisz?
Nie bronisz ceny. Nie dajesz rabatu. Zadajesz pytania.
Oto 5 pytań, które odkrywają interes ukryty za pozycją.
To pytanie zmusza klienta do konkretyzacji. Bo "za drogo" to nic nie znaczy. Za drogo w stosunku do czego? Do budżetu? Do konkurencji? Do oczekiwanego rezultatu?
Przykład:
Klient mówi "To za drogo."
Ty odpowiadasz "Pomóż mi zrozumieć, w kontekście czego to za drogo? W stosunku do budżetu, który masz na ten projekt, czy w stosunku do ofert konkurencji?"
Klient — "No... mam budżet 100 tysięcy, a Ty dajesz mi 130."
Bingo. Teraz wiesz, z czym masz do czynienia. To nie jest problem z wartością. To problem z budżetem.
To pytanie odkrywa warunki wartości. Klient Ci powie, czego mu brakuje, żeby zaakceptować Twoją cenę.
Przykład:
Ty mówisz "Rozumiem. A co by się musiało stać, żeby inwestycja 130 tysięcy miała sens dla Ciebie?"
Klient — "No... gdybym miał pewność, że to zadziała. Bo jak nie zadziała, to nie dostanę budżetu na nic innego przez rok."
Widzisz? Interes to nie cena. Interes to pewność i bezpieczeństwo.
Tu testujesz swoją hipotezę. Używasz tego, co usłyszałeś w pytaniu drugim, żeby sprawdzić, czy dobrze rozumiesz interes.
Przykład:
Ty mówisz "Rozumiem. Więc gdybyśmy dołączyli gwarancję rezultatu — powiedzmy, że jeśli w 6 miesięcy nie zobaczysz wzrostu o X%, zwracamy Ci część inwestycji — czy wtedy cena 130 tysięcy byłaby uzasadniona?"
Klient — "No... wtedy pewnie tak."
I masz to. Nie potrzebujesz rabatu. Potrzebujesz gwarancji.
To pytanie zmienia perspektywę. Przestaje być o cenie. Zaczyna być o priorytecie.
Przykład:
Klient mówi "No... najlepszy rezultat. Ale w granicach rozsądku."
Ty — "Rozumiem. Czyli jeśli pokażę Ci, jak dostaniesz najlepszy rezultat w granicach Twojego budżetu — bez obniżania jakości — to będzie dobrze?"
To pytanie odkrywa politykę wewnętrzną. Bo często klient chce kupić, ale musi to uzasadnić przed kimś innym — szefem, zarządem, finansami.
Przykład:
Klient — "Muszę to jeszcze przegadać z CFO."
Ty — "Rozumiem. A co zazwyczaj jest dla Waszego CFO kluczowe przy takich decyzjach? ROI? Okres zwrotu? Ryzyko?"
Klient — "ROI. Jeśli pokażemy, że się zwróci w roku, przejdzie."
Teraz masz mapę. Nie musisz obniżać ceny. Musisz pokazać ROI.
I jeśli teraz myślisz "OK, ale jak wytrenować mój zespół, żeby zadawał te pytania zamiast od razu dawać rabat?" — to właśnie dlatego stworzyłem ten Audy zdolności negocjacyjnych. Zobaczysz, kto w zespole ma naturalną zdolność do odkrywania interesów, a kto potrzebuje wsparcia. Bo to nie jest kwestia talentu. To trenowalna kompetencja.
Daj Ci realny przykład z naszej praktyki.
Klient — firma produkcyjna, 200 pracowników, 80 milionów obrotu. Problem — zespół sprzedażowy nie dostarcza. Close rate 8%. Marża topnieje, bo każda transakcja kończy się wojną cenową.
Przedstawiamy ofertę — 180 tysięcy za wdrożenie systemu sprzedaży. 6 miesięcy pracy.
Dyrektor mówi — "To za drogo. Miałem budżet 100 tysięcy."
Co robi większość konsultantów? Albo broni ceny — "To obejmuje X, Y, Z, więc cena jest uzasadniona". Albo daje rabat — "OK, zróbmy to za 140".
Co zrobiliśmy my?
Pytanie pierwsze — "Pomóż mi zrozumieć, w kontekście czego to za drogo?"
On — "Mam budżet 100 tysięcy na ten rok. 180 to przekroczenie o 80%."
Pytanie drugie — "Co by się musiało stać, żeby inwestycja 180 tysięcy miała sens?"
On — "Gdybym wiedział, że to zadziała. Bo jeśli wydamy 180 tysięcy i nic się nie zmieni, stracimy budżet na następny rok. A mamy jeszcze dwa inne projekty do sfinansowania."
Widzisz? Interes to nie cena. Interes to pewność + zachowanie budżetu na inne projekty.
My — "Rozumiem. Czyli gdybyśmy zrobili to tak — faza pierwsza za 100 tysięcy w tym roku, faza druga za 80 tysięcy na początku przyszłego roku. I w fazie pierwszej wdrażamy quick wins, które dadzą Ci zwrot jeszcze przed końcem roku — żebyś miał dowód, że to działa. Czy to rozwiązuje problem?"
On — "Tak. To ma sens."
Zamknęliśmy transakcję. Pełna cena. Zero rabatu. Rozwiązaliśmy problem klienta — nie ten, który powiedział (cena), ale ten, który miał (ryzyko i budżet).
To jest różnica między negocjowaniem pozycji a negocjowaniem interesów.
Słyszysz "za drogo" i od razu rzucasz "Mogę dać rabat 10%". Albo "Mogę podzielić na raty".
Problem? Nie wiesz jeszcze, jaki jest prawdziwy interes. Strzelasz na ślepo.
To jak lekarz, który przepisuje antybiotyk, zanim zrobi badania. Może zadziała. A może nie. A może zaszkodzi.
Co robić zamiast tego? Zadaj minimum 3 pytania zanim zaproponujesz jakiekolwiek rozwiązanie. Zbuduj pełny obraz.
Klient mówi "Konkurencja daje taniej". I Ty w to wchodzisz — "OK, ale my dajemy lepszą jakość".
Problem? Może konkurencja wcale nie daje taniej. Może klient blefuje. Albo może konkurencja daje taniej, ale z dostawą za 6 miesięcy, a klient potrzebuje za miesiąc.
Co robić zamiast tego? Sprawdzaj. "Ciekawe, jaka jest ich oferta dokładnie? Jaki zakres? Jaki timeline?" Niech klient Ci to rozłoży. Często okaże się, że porównuje gruszki z jabłkami.
Nie masz alternatywy, więc każda groźba klienta "To pójdę do konkurencji" wywołuje panikę. I dajesz rabat, żeby go zatrzymać.
Problem? Klient to czuje. I wykorzystuje.
Co robić zamiast tego? Zawsze miej BATNA — Best Alternative To a Negotiated Agreement. Jeśli ten klient nie kupuje, co robisz? Masz innych klientów w pipeline? Masz inne źródła przychodów? Jak to wygląda?
Bo jak masz mocną BATNA, możesz powiedzieć — "Rozumiem. Jeśli nasza oferta nie pasuje do Waszych potrzeb, to nie ma problemu. Powodzenia z konkurencją."
I często wtedy klient wraca. Bo widzi, że nie jesteś zdesperowany.
I tu znowu wraca ten Audyt — bo jedna z 8 kategorii to właśnie "Przygotowanie do negocjacji", w tym BATNA i ZOPA. Sprawdzisz, kto w Twoim zespole wchodzi w negocjacje z planem B, a kto działa po omacku.
❌ Słaba reakcja — "To obejmuje X, Y, Z, więc cena jest uzasadniona."
✅ Mocna reakcja — "Pomóż mi zrozumieć, za drogo w stosunku do czego? Do budżetu, konkurencji czy oczekiwanego rezultatu?"
❌ Słaba reakcja — "OK, mogę zejść o 15%."
✅ Mocna reakcja — "Ciekawe. Powiedz mi, co dokładnie obejmuje ich oferta? Jaki timeline? Bo chcę się upewnić, że porównujemy te same rzeczy."
❌ Słaba reakcja — "OK, dam Ci 10%."
✅ Mocna reakcja — "Rozumiem. Powiedz mi, co zazwyczaj przekonuje Wasz zarząd? ROI? Case studies? Referencje? Bo może jest lepszy sposób, żeby uzasadnić tę inwestycję, niż obniżanie ceny?"
❌ Słaba reakcja — "OK, zrobimy to w ekspresowym tempie." (I zepsujesz jakość)
✅ Mocna reakcja — "Rozumiem, że czas jest krytyczny. Powiedz mi, co konkretnie musi być gotowe najszybciej? Bo możemy podzielić to na fazy i dostarczyć Ci quick wins najpierw, a resztę później. Czy to rozwiązuje problem?"
Widzisz wzorzec? Nie reagujesz na pozycję. Odkrywasz interes. Proponujesz rozwiązanie, które adresuje interes.
Dobra. Masz framework. Masz pytania. Masz scenariusze.
Teraz jak to wdrożyć w zespole 10 handlowców, którzy przez ostatnie 5 lat dawali rabaty?
Oto proces w trzech krokach.
Zanim cokolwiek zmienisz, musisz wiedzieć, gdzie jesteś. Kto w zespole już to robi dobrze? Kto negocjuje tylko pozycje?
Ściągnij Audyt Zdolności Negocjacyjnych (link poniżej) i oceń cały zespół w 8 kategoriach. Zajmie Ci to max 2 godziny na cały zespół.
Zobaczysz wyraźnie, kto ma naturalną zdolność do odkrywania interesów, a kto potrzebuje wsparcia.
Weź 5 najczęstszych obiekcji, które słyszy Twój zespół. Na przykład — "Za drogo", "Konkurencja daje taniej", "Nie mam budżetu", "Muszę to przemyśleć", "To trwa za długo".
I zrób role-play. Każdy handlowiec musi przejść przez każdą obiekcję i zastosować framework 5 pytań. Nagrywaj to. Dawaj feedback.
To nie jest teoria. To mięśnie. Musisz to przetrenować.
Co drugi tydzień rób przegląd negocjacji. Wybierz 2-3 ostatnie transakcje i zapytaj — Jakie były pozycje klienta? Jakie były prawdziwe interesy? Jak je odkryłeś? Co zaproponowałeś w odpowiedzi?
Jeśli odpowiedź brzmi "Dał mi rabat 15%, żeby zamknąć" — wiesz, że nie wdrożył.
Jeśli odpowiedź brzmi "Okazało się, że problem nie był w cenie, tylko w terminie płatności. Zaproponowałem 60 dni zamiast 30 i zamknął bez rabatu" — masz zwycięzcę.
A jeśli chcesz, żebyśmy wdrożyli cały system negocjacji dla Twojego zespołu — sprawdź nasze Szkolenie z negocjacji. To nie jest kolejne teoretyczne szkolenie. To dwudniowy intensywny program, który wyposaży Twój zespół w 17 zaawansowanych technik negocjacyjnych, 10 technik obronnych i gotowe narzędzia jak Matryca celów czy BATNA. Oparty o program, który wypracowaliśmy przez lata pracy z firmami B2B.
Dobra. Zbierajmy to do kupy.
Kluczowe wnioski z dzisiejszego materiału.
Po pierwsze — Pozycje vs Interesy
Pozycja to, co klient mówi ("za drogo"). Interes to, czego naprawdę potrzebuje (pewność, bezpieczeństwo, uzasadnienie przed zarządem). Negocjuj interesy, nie pozycje.
Po drugie — Framework 5 pytań
Po trzecie — Proces wdrożenia
Diagnoza (Audyt), Trening (role-play), Monitoring (przegląd negocjacji).
Wdrożenie tego jednego frameworka może zwiększyć Twoją marżę o 10-20%. Dosłownie. Bo przestaniesz dawać rabaty na rzeczy, których klient tak naprawdę nie potrzebuje.
Jeśli wyciągnąłeś wartość z tego materiału — zatrzymaj się na moment i zrób trzy rzeczy.
Pierwsza — Ściągnij Audyt Zdolności Negocjacyjnych. To pierwszy krok. Diagnoza. W 15 minut zobaczysz, gdzie Twój zespół ma luki.
Druga — Jeśli chcesz konkretnego wsparcia we wdrożeniu — sprawdź nasze Szkolenie z negocjacji. Pracujemy tylko z firmami B2B. Jeśli to Ty — wejdź na Kontakt i umów konsultację. W 30 minut powiemy Ci, czy możemy pomóc.
I pamiętaj — klient nie chce rabatu. Chce rozwiązania swojego problemu. Twoja robota to odkryć, jaki to problem.
Wprowadź swój e-mail poniżesz, aby dołączyć do społeczności liderów sprzedaży B2B - otrzymaj praktyczne narzędzia sprzedażowe i zaproszenia na zamknięte wydarzenia.